Drodzy Czytelnicy!
Nie bez cienia satysfakcji, śpieszę Państwu donieść, iż periodyk Edmunda Dekera w niezmiennie wzrastającym tempie zyskuje nowych czytelników jak i, co może nawet ważniejsze, nie odstrasza starszych.
W związku z naszym, a może tylko moim, małym świętem okrąglutkich tysiąca odwiedzin, oddaję głos Państwu i waszym listom, które kolekcjonuję z niesłabnąca pasją od lat. Pozostawiam je w niezmienionej formie (byki, stylistyka i ortografia) i serdecznie zapraszam do pisania nowych na: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. .
Dlatego też, poza kurtuazyjnymi podziękawaniami, pozostaje mi pisać literaturkę i z pochylonym czołem oczekiwać Państwa atencji, bo co, koniec końców, literat może robić innego.
Adieu
Edmund Deker
LIST 1
Cześć Edmundzie!
Pamiętasz jak się ostatnio widzieliśmy?
Wyjechaliśmy z Harbutowic po godz.14. Mieliśmy szczęście ponieważ jechał pusty autobus i zabrał do Sułkowic. W Sułkowicach mieliśmy autobus o 14.49, pojechaliśmy do Krakowa. W Krakowie pociąg było 17.55 to pochodziliśmy z całą grupą po Krakowie a jak przyszliśmy na peron to pociąg już był. W Przemyślu byliśmy koło godz.23.30, a w domu byłam przed 24.
LIST 2
Edmund!Dziękuję Ci bardzo za list który otrzymałam od Ciebie i to bardzo bardzo byłam zadowolona że otrzymałam list już miałam nadzieję że już więcej nie otrzymam od ciebie żadnego listu ale tak nie jest i za to jestem bardzo zadowolona że otrzymuję od ciebie listy.
Polecamy
Zaloguj się
Przyjaciele
Najnowsze wiadomości
Rozkład jazdy
31.07.2010 - 18:00
Piano Bar Maestro Olo Majos
31.07.2010 - 21:00
Electro-Punky Pink Party z Dj Lolą
01.08.2010 - 15:00
Leniwe otwarcie Art Cafe Kalambur
01.08.2010 - 18:00
Piano Bar Olo Majos
04.08.2010 - 21:30
Matej ze Środy











