30 Kilo Słońca - 24.05
Muzyka zespołu 30 kilo słońca oscyluje w bliżej niezdefiniowanej post-free-jazzowo-noisowej przestrzeni z psychodelicznym mianownikiem. Do tej pory zespół wydał dwie płyty "30 kilo słońca" oraz "Zamach". Członkowie 30 kilo słońca na co dzień prowadzą niezależny label Plaża Zachodnia wydający muzykę eksperymentalną, a także udzielają się w takich projektach jak mothertape oraz Ak Uki.
O wydanym w grudniu 2017 roku „Zamachu" pisano m.in.:
„Zamach' jest jak nojzowa magma, która w samym środku jest w stanie stopić dosłownie wszystko, a na obrzeżach dymi ambientami i puszcza drone'owe bąble. 30 kg często wkraczają na wysokie rejestry intensywności, za pomocą elektroniku, basu i żywych bębnów uzyskując coś w stylu noise-post-jazzu pokiereszowanego, porysowanego, zabrudzonego i pochlapanego eksperymentalnymi wątkami o naprawdę przeróżnych odcieniach"
Radek Soćko „Tego Słucham"
„Nowy materiał przynosi sporo inteligentnego hałasu czy free-space-jazzowego zgiełku napędzanego grind'ową motoryką (...). Wielka szkoda, że „Zamach" został wydany pod koniec 2017 roku. Przypuszczam, że w innym razie ten krążek znalazłby się w niejednym podsumowaniu roku".
Łukasz Komła „Płyty niesłuchane" oraz „Nowa muzyka" „Polyphonia.pl"
„Kołobrzeska grupa nienawidzi regularności, nienawidzi etykiet i nienawidzi nudy, na swoim drugim albumie występuje przeciwko nim wszystkim i zwycięża w przedziwnym miszmaszu gatunkowym, który zdecydowanie nie pochodzi z tej planety".
Soundrive.pl
„O pierwszym albumie 30 kilo słońca napisałem, że jest raczej kojący i kontemplacyjny. „Zamach", owszem, też jest kontemplacyjny, lecz na pewno nie kojący. Ten materiał trzeszczy wniebogłosy, harczy i pluje krwią, aczkolwiek czasami robi to niezwykle zaskakująco, tak jak w tytułowej kompozycji, gdzie lajt-jazzowy motywik przenosi nas na leżak – oczywiście dopiero po chwili orientujemy się, że jest to leżak skonstruowany z pinezek".
Krzysztof Kwiatkowski „Trzy szóstki"
Koncert tradycyjnie niebiletowany. Zaprasza się!





